Niezwykle wyrównany sezon zgotowały nam drużyny PKP BP Ekstraklasy. Dzięki dobrej postawie w rundzie jesiennej Cracovia miała rywalizować o miejsce w europejskich pucharach, na koniec 2025 roku tracąc ledwie 3 punkty do liderującej Wisły Płock. Słaby początek 2026, w którym „Pasy” odniosły tylko zwycięstwo nad Bruk-Betem Nieciecza, a następnie trzykrotnie zremisowały i poniosły trzy kolejne porażki (2-3 z Piastem, 0-1 z Legią i 1-2 z Wisłą Płock) zbudził obawy krakowskich kibiców o utrzymanie w elicie. Z kolei GKS Katowice zimował w strefie spadkowej, ale ostatnie trzy zwycięstwa w lidze pozwoliły wyprzedzić Cracovię w tabeli przed pojedynkiem w Krakowie.
Sobotni mecz był więc dla gospodarzy kluczowy, by przełamać złą serię i uciec z grupy drużyn zagrożonych spadkiem z PKO BP Ekstraklasy. Być może presja wyniku miała wpływ na defensywną postawę obu drużyn, a jedyny gol padł po celnym uderzeniu Ajdina Hasicia z rzutu karnego w końcówce spotkania. Spotkanie obserwowałem z trybun w towarzystwie syna, więc tym razem przygotowałem skromniejszą fotorelację.
Cracovia: 13. Sebastian Madejski – 21. Boško Šutalo, 66. Oskar Wójcik, 4. Gustav Henriksson, 20. Karol Knap – 11. Pau Sans (86, 15. Kamil Glik), 43. Mateusz Klich (77, 10. Maxime Dominguez), 6. Amir Al-Ammari, 14. Ajdin Hasić (86, 17. Martin Minczew), 19. Mateusz Tabisz (61, 70. Dijon Kameri) – 7. Mateusz Praszelik (77, 29. Jean Batoum)
GKS Katowice: 12. Rafał Strączek – 97. Erik Jirka, 30. Alan Czerwiński, 4. Arkadiusz Jędrych, 6. Lukas Klemenz, 23. Marcin Wasielewski (80, 8. Borja Galán) – 70. Mateusz Wdowiak (68, 15. Eman Markovic), 77. Mateusz Kowalczyk (86, 11. Adrian Błąd), 26. Damian Rasak (80, 10. Marcel Wędrychowski), 27. Bartosz Nowak – 80. Ilja Szkurin